Akademia Filmu Polskiego Łukasza Maciejewskiego Prześwit

Reżyseria
Magdalena Pięta
Scenariusz
Marzena Matuszak, Magdalena Pięta
Zdjęcia
Mateusz Czuchnowski, Szymon Kluz
Scenografia
Maria Dziewanowska-Kowalska
Kostiumy
Małgorzata Fudala
Charakteryzacja
Agnieszka Nikisz
Muzyka
Bartosz Putkiewicz, Aleksandra Chmielewska
Dźwięk
Bartosz Putkiewicz, Studio Namovie
Montaż
Michał Buczek
Kierownictwo produkcji
Patryk Walkiewicz
Produkcja
No Prob Production House
Występują
Daria Polunina, Cezary Łukaszewicz, Mateusz Górski, Piotr Pilitowski, Ewa Domańska

Przed seansem odbędzie się spotkanie z reżyserką Magdaleną Piętą oraz aktorką Darią Poluniną i aktorem Cezarym Łukaszewiczem. Rozmowę poprowadzi gospodarz cyklu Łukasz Maciejewski.

czas trwania → 81 minut + spotkanie
czwartek, 16 kwietnia 2026
godz. 18:00
Akademia Filmu Polskiego
Teatr Łaźnia Nowa – Duża scena

Podczas spaceru na Ślęży znika młoda matka, zostawiając za sobą wózek z niemowlęciem. Policjant, młody mąż i emerytowany jasnowidz próbują zrekonstruować ostatnie chwile zaginionej. Wciela się w nią Pozorantka, którą ze Ślężą łączą zdarzenia z dzieciństwa.

„Prześwit” to film drogi w skali mikro, opowieść o kryzysie i inicjacyjnej podróży, która wymusza konfrontację z przekonaniami o roli kobiet i powinności matek, po to, by przynieść bohaterom wyzwolenie lub doprowadzić ich do autodestrukcji.

Od reżyserski

Kiedy pracowałam jako scenarzystka natknęłam się na informację, że żaden widz nie zaakceptuje postaci kobiety, która porzuca własne dziecko. Moja córka była wtedy mała, moje koleżanki miały dzieci w różnym wieku i każda matka, którą znałam, przynajmniej raz pomyślała o tym, żeby wyjść z domu i nigdy nie wrócić. Dlatego w „Prześwicie” znika młoda matka, a my skupiamy się na świecie, z którego odeszła i ludziach, którzy go zamieszkują. Każdy z nich w inny sposób naznaczony jest stratą i każdy ma własny powód, aby wziąć udział w poszukiwaniach na zboczach Ślęży – świętej góry Słowian. Ta podróż sprawi, że będą oni musieli dotknąć tego, czego najbardziej unikają: osobistej straty i żałoby. Sposób, w jaki sobie poradzą poprowadzi ich w kierunku wyzwolenia albo autodestrukcji. Zaginiona matka jest tu tylko pretekstem do wewnętrznej podróży bohaterów, wspinaczki na wewnętrzną górę, z której wychodzi się już nie jako sierota lub nie wychodzi się wcale.


Fot. materiały dystrybutora

Recenzje

Pięć zagubionych dusz błąka się po stokach Świętej Góry. To nie eufemiczny opis filmu Alejandra Jodorowskiego, a „Prześwit”, równie teatralny, co niedopowiedziany debiut Magdaleny Pięty. Rzecz o połamanych grzesznikach i ich niewypowiedzianej nadziei, by pogańskie duchy nadały ich życiu sens i kierunek, albo przynajmniej przyniosły koniec.
Marcin Prymas
„Prześwit” to film, który nie podaje wszystkiego na tacy. Wymaga od widza uwagi i zaangażowania, ale w zamian oferuje coś więcej – atmosferę, emocje i subtelne piękno ukryte w lasach Ślęży.
Małgorzata Szymikowska
Zawsze miałem wrażenie, że polskie thrillery i kryminały obracają się wokół jednego, dobrze znanego kręgu. Sprawne, solidne, często wciągające – ale rzadko które próbują wyjść poza tę znajomą formułę. „Prześwit” od początku zapowiadał się inaczej. Być może przez temat, może przez sposób opowiadania, a może przez to, że ktoś wreszcie postanowił spojrzeć na thriller z nieco innej perspektywy. I faktycznie – to film, który nie wpisuje się w żaden znany mi porządek, choć czerpie z gatunku wszystko, co w nim najciekawsze.
Mikołaj Lipkowski